|
|
Mały obrót autor: Ellin
|
Wielki dom.
Strach na progu.
Strach się zakradł do wielkiego domu.
Łańcuch gór.
Krew na szczytach.
Słońce dawno zaszło.
Nie jest winna optyka.
Tak, tak, tak.
I co teraz powiesz?!
Słońce nie dociera tam
Gdzie zbrodnia jest bogiem!
Jeszcze mały zwód.
Jeden obrót Ziemi.
Znów rozjaśni mrok
Delikatne lśnienie.
Wielki dom.
Strach już gości w pokojach.
Wszystko co rozumne drży.
Nawet szczury się boją.
Łańcuch gór.
Skrył się pod zwałami bieli.
Tylko, że gdy patrzysz nań
Kąpią się w czerwieni.
Tak, tak, tak.
Ta pułapka jest niezła.
Nikt nie zdoła uciec stąd
Bo już nie ma tego miejsca.
Tak, tak, tak.
I co teraz powiesz?!
Mały chłopiec osaczony
Przez demony w wielkim domu.
Setki drzwi.
I tysiące okien.
Krwawa łuna znaczy wszystko
Bo tu zbrodnia jest bogiem.
Jeszcze mały zwód.
Jeden obrót Ziemi.
Znów rozjaśni mrok
Delikatne lśnienie.
Tak, tak, tak.
Miło było wierzyć.
Skończył się rozkoszny sen.
Nikt nie zdoła przeżyć.
Strzępy gry.
Głosy pijanego tłumu.
Tak się bawi tłum demonów.
Wielka stypa
w wielkim domu
tłum demonów.
|
|
| | | |
| |
Subskrypcja |
|