Stephen King

17. 02. 2007 - Wrocław
Spektakl '1408 - Seans ciszy' w Teatrze Ad Spectatores





O kameralnym kingowym spektaklu dowiedzieliśmy się przypadkiem. Kasia nocnego, podczas wizyty we Wrocławiu, znalazła na stole w barze ulotkę, dała nam cynk i jakoś tak, ostatecznie całkiem spora grupka chętnych się zebrała. Dużym problemem okazało się zarezerwowanie biletów, ale penny w końcu sobie z tym poradził. Na miejscu stawiliśmy się w 11-osobowym składzie (w tym dwie zjazdowe debiutantki):

- Mando
- ingo
- Rymek
- Rymkowa
- pennywise
- burial
- burialowa
- Vampires
- Umbrifer
- Magda
- steel magnolia

We Wrocławiu zaczęliśmy pojawiać się w godzinach popołudniowych. Dzień rozpoczęliśmy w ogródku piwnym na dworcu, a jak zjechał się komplet poszliśmy na pizze bo baru i do domu penny'ego, który zaoferował się nas ugościć. Spektakl bardzo miło nas zaskoczył. Niektórzy z nas mieli już doświadczenia z Kingiem na deskach teatru, podczas premiery 'Misery' w Teatrze Polskim, jednak kameralne, piwniczne, horrorowe klimaty Ad Spectatores okazały się znacznie bardziej odpowiednie. Po spektaklu długo rozmawialiśmy z reżyserem i aktorami, a także zwiedziliśmy wszystkie zakamarki teatru.




Z Teatru udaliśmy się na nocleg do penny'ego i wtedy w zasadzie dopiero rozpoczęła się zabawa. Jedenastu popijających i z każdą minutą coraz głośniejszych ludzi, obradowało do białego świtu. Ostatni biesiadnicy położyli się przed 7:00 rano, a pierwsze ranne ptaszki postawiło dom na równe nogi nieco po 7:00. Był to jeden z lepszych zjazdowych wieczorów, ale niestety spotkanie trwało tylko jedną dobę i następnego dnia musieliśmy powrócić do domów.






Recenzje spektaklu i większa galeria


Bardzo ucieszyłem się, gdy kilka miesięcy temu usłyszałem pierwszy raz o tym spektaklu. W końcu cieszy mnie każda rzecz związana ze Stephenem Kingiem, nawet jeżeli jest ona tylko inspirowana tekstem Króla. Znawcą sztuki teatralnej nie jestem i nie umiem oceniać tego typu spektakli w porównaniu do innych sztuk wystawianych na deskach teatrów (moje doświadczenie na tym polu jest raczej żałośnie małe). Mimo to umiem powiedzieć co mi się podoba, a '1408 - Seans Ciszy' spodobał mi się niesamowicie. Jadąc do Wrocławia nie wiedziałem czego mam się spodziewać. W internecie widziałem tylko jedno słabej jakości zdjęcie i jedną miażdżącą recenzję. Do tego sztuka odegrana miała zostać w piwnicach dworca PKP, gdzie zmieścić się mogło tylko 35 widzów. Powiem otwarcie, że nastawiony byłem na ogromną klęskę. Tym większe brawa należą się reżyserowi i całej ekipie aktorskiej. Przez godzinę byłem po prostu zachwycony wszystkim tym co odgrywało się na moich oczach. Gdy wreszcie opuściłem piwnice dworca zastanawiałem się czy nie przedłużyć swojego pobytu we Wrocławiu i jeszcze raz nie udać się tam dzień później.

czytaj całość





   Subskrypcja


StephenKing.pl © 2002 - 2009
Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie
Mando, nocny, ingo