Stephen King

21. 03. 2009 - Wrocław
Spektakl '1408 - Seans ciszy' w Teatrze Ad Spectatores





Dokładnie po 2 latach od poprzedniej wizyty we wrocławskim teatrze, Ad Spectatores zgotował nam niespodziankę, wystawiając ponownie spektakl '1408 - Seans ciszy'. Długo nie trzeba było nas przekonywać. Pennywise zamówił bilety, a jak się okazało, pani od rezerwacji pamiętała naszą grupę. Tym razem zarezerwowaliśmy sobie apartament na rynku i w sobotę 21 kwietnia stawiliśmy się we Wrocławiu w całkiem sporym składzie:

- Mando
- ingo
- nocny
- Kasia
- pennywise
- mucioo
- SickBastard
- Bree
- Autumn
- Daniel
- czarnajagoda

Pierwsi dojechali Mando i ingo, którzy wraz z pennym odebrali klucze do apartamentu. Jak się okazało było to całkiem pokaźnej wielkości mieszkanie, wyposażone do granic możliwości i co najważniejsze... całkowicie pozbawione kontroli :-) Kulturalnie napiliśmy się winka i aby zaliczyć coś kingowego, obejrzeliśmy 'Martwą strefę' Cronenberga. W międzyczasie dołączył drugi wrocławiak mucioo, który uzupełnił zapasy płynów. Jako ostatni dołączyli Bree z Sickiem, a chwilę później Kasia z nocnym. Popołudnie upłynęło nam na dyskusjach przy lżejszych trunkach. Godzinę przed spektaklem pojawiły się dwie nowe osoby w postaci naszej forumowiczki Autumn, która odwiedziła nas wraz z Danielem. W tej grupie udaliśmy się na dworzec główny, by jeszcze przed spektaklem zwiedzić teatralne zakamarki.



Na miejscu okazało się, że dzień wcześniej Mando wprowadził w błąd czarnąjagodę, która zdążyła pojawić się w ostatniej chwili. Sam spektakl każdy odebrał na swój sposób, ale ogólnie wszyscy byli w większym lub mniejszym stopniu zadowoleni. Ci którzy widzieli go po raz drugi wyłapywali zaskakująco liczne zmiany, zarówno w scenografii jak i scenariuszu. Po spektaklu, podobnie jak przed dwoma latami, przeprowadziliśmy oblężenie pokoju 1408 (tak nazwano jedną z sal teatru Ad Spectatores na cześć kingowego spektaklu), obejrzeliśmy wszystkie rekwizyty, a następnie ucięliśmy sobie małą pogawędkę z reżyserem i męską częścią obsady (pani Agata Kucińska uciekła zaraz po spektaklu).



Maciej Masztalski pamiętał nas jeszcze z ostatniej wizyty i niektóre tematy sprzed 2 lat kontynuowaliśmy teraz. Wtedy rozmawialiśmy o naszych przewidywaniach na temat kinowej ekranizacji opowiadania, a teraz o naszych odczuciach po filmie. Pan Maciek pamiętał też, że Mando nie zgadzał się jego zdaniem na temat zakończenia tekstu Kinga, ale sam Mando nie pamiętał już jakie miał wtedy argumenty i rozmowa na tym się zakończyła. Jak się dowiedzieliśmy było to przedostatnie wystawienie tego spektaklu w tej scenerii (ostatni raz był dzień później w niedzielę). Po kilku latach działalności, teatr Ad Spectatores musi przenieść się do innego lokum, a tym samym, następnym razem też nie będzie mogło nas zabraknąć. W przypadku tego przedstawienia lokacja odgrywała ogromną rolę i zmiana miejsca zmieni też całkowicie odbiór tego spektaklu.




Czarnajagoda opuściła nas wraz z końcem przedstawienia, a my w pełnym składzie wróciliśmy do mieszkania i tam do późnych godzin nocnych dyskutowaliśmy na tematy wszelakie już przy nieco mocniejszych napojach.



Ingo i nocny, którzy całkiem niedawno zaczęli dbać o swoje sylwetki zainteresowali się znaleziskiem spod jednej z kanap - hantlami. Postanowili urządzić zawody: kto dłużej utrzyma ciężarek w wyciągniętej dłoni. nocny łatwo wygrał rundę na prawą rękę i jeszcze szybciej na lewą. Do zabawy dołączyli Mando (który także niedawno zaczął walkę o nowy wygląd) i Pennywise. Tutaj zwycięstwo odniósł Penny, który jak się wydawało, mógł trzymać ciężarek w nieskończoność bez jednego drgnięcia ręki.



Zmęczenie i różnorakie trunki zaczęły zbierać swoje żniwo, wszyscy po kolei zaczęli robić się senni aż w końcu zakończyliśmy biesiadowanie.




Następnego dnia około południa wyruszyliśmy w miasto na śniadanio-obiad, a następnie pożegnaliśmy się i każdy udał się w drogę powrotną do swojego miasta.



Recenzje spektaklu i większa galeria


Bardzo ucieszyłem się, gdy kilka miesięcy temu usłyszałem pierwszy raz o tym spektaklu. W końcu cieszy mnie każda rzecz związana ze Stephenem Kingiem, nawet jeżeli jest ona tylko inspirowana tekstem Króla. Znawcą sztuki teatralnej nie jestem i nie umiem oceniać tego typu spektakli w porównaniu do innych sztuk wystawianych na deskach teatrów (moje doświadczenie na tym polu jest raczej żałośnie małe). Mimo to umiem powiedzieć co mi się podoba, a '1408 - Seans Ciszy' spodobał mi się niesamowicie. Jadąc do Wrocławia nie wiedziałem czego mam się spodziewać. W internecie widziałem tylko jedno słabej jakości zdjęcie i jedną miażdżącą recenzję. Do tego sztuka odegrana miała zostać w piwnicach dworca PKP, gdzie zmieścić się mogło tylko 35 widzów. Powiem otwarcie, że nastawiony byłem na ogromną klęskę. Tym większe brawa należą się reżyserowi i całej ekipie aktorskiej. Przez godzinę byłem po prostu zachwycony wszystkim tym co odgrywało się na moich oczach. Gdy wreszcie opuściłem piwnice dworca zastanawiałem się czy nie przedłużyć swojego pobytu we Wrocławiu i jeszcze raz nie udać się tam dzień później.

czytaj całość





   Subskrypcja


StephenKing.pl © 2002 - 2009
Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie
Mando, nocny, ingo