Stephen King

Mike idzie do pokoju [00:26:00-00:26:30]
W wersji reżyserskiej scena ta jest nieznacznie zmieniona. Mike idąc do pokoju przegląda zdjęcia ofiar. W rozszerzonej wersji widzimy zdjęcie mężczyzny z dziurą w głowie i małym kilofem obok (ten sam mężczyzna będzie się potem pojawiał jako duch i postać na obrazie) oraz bardziej szczegółowo człowieka z nie do końca zszytym gardłem. Usunięto natomiast ujęcie z wyrwaną kartką z albumu.




Mike patrzy przez okno [00:45:40]
Scena, w której Mike widzi siebie w oknie naprzeciwko, została odrobinę wydłużona w wersji reżyserskiej. Jest to zaledwie ułamek sekundy, ale wpływa on na dynamikę całej sceny. W wersji kinowej Mike widzi postać podchodzącą od tyłu do kopii Mike'a w pokoju naprzeciwko, po czym odwraca się by ujrzeć tego samego mężczyznę zmierzającego ku niemu. W wersji wydłużonej człowiek widziany przez okno zdążył zabić kopię Mike'a, zanim główny bohater się obrócił.




Mike w szybie wentylacyjnym [01:05:30 - 01:07:28]
W wersji reżyserskiej scena ta została znacznie rozbudowana przez co traci ona bardzo wiele na dynamice w porównaniu z ostateczną kinową wersją. W kinówce Mike widzi w pokoju obok swoje wspomnienia (żona z malutką córką na rękach, rozmawiającą z nim samym podczas gdy on wychodził po papierosy). Następnie Mike poszedł dalej, aż wreszcie za plecami wyskoczył mu Kelvin O'Malley. W wersji reżyserskiej dość sporo dzieje się pomiędzy tymi wydarzeniami. Po odejściu od pierwszej kratki wentylacyjnej, Mike podchodzi do następnej gdzie widzi swoją rozmowę z ojcem. Mężczyźni kłócą się o zachowanie Mike'a w stosunku do żony po śmierci córeczki:

[Ojciec] Nie możesz tego zrobić. Ona cię potrzebuje. Ona także straciła dziecko.
[Mike] Dobrze, że mi o tym powiedziałeś. Myślisz, że o tym nie wiem?
[Ojciec] Próbuję wbić ci trochę rozumu do głowy! (Ojciec klepie Mike'a po policzkach)
[Mike] Nie dotykaj mnie! Po co zmieniać coś, z czym mi dobrze. Zawsze lubiłeś osądzać, ale gówno cię to o obchodziło.
[Ojciec] Gówno mnie to obchodziło, bo gówniany z ciebie pisarz.

Mike ze wspomnień znika ze sceny, a ojciec (podobnie jak wcześniej żona) powoli unosi głowę i patrzy w kierunku prawdziwego Mike'a.


Mike odczołguje się od kratki. Patrzy w lewo, a szyb zdaje się rozciągać. Następnie napotyka na drodze oblepione pajęczynami zwłoki. Świeci w nie latarką i podchodzi coraz bliżej. Przy nogach umarlaka spacerują sobie karaluchy. Mike rozpoznaje trupa szepcząc - Kelvin O'Malley. Powoli dotyka go nożem podczas gdy trup podrywa się do góry. Mike z krzykiem zaczyna się wycofywać, jednak po chwili przystaje i razem wpatrują się w siebie. O'Malley zaczyna iść w jego kierunku, a Mike rzuca się do ucieczki. Przez chwilę ganiają się po czym następuje scena, która w kinowej wersji pojawia się chwilę po wspomnieniach z żoną.




Mike "wraca" do rzeczywistości [01:22:32 - 01:27:29]
Powrót Mike'a do rzeczywistości w wersji kinowej to ciąg scen - pobudka w szpitalu, rozmowa z żoną na plaży, wspólna kolacja, poszukiwanie informacji na temat pokoju, szybkie napisanie książki i wizyta na poczcie w celu wysłania jej do wydawcy. W wersji reżyserskiej "powrót" Mike'a jest znacznie dłuższy. Pierwsze trzy sceny niczym się nie różnią, jednak po kolacji z żoną widzimy kilka dodatkowych wątków.

Mike pojawia się na poczcie. W tym samym czasie chłopak pracujący tam podaje klientowi przesyłkę numer 148. Mike wyciąga listy ze skrytki i oglądając je wychodzi z budynku. Chłopak mówi do niego: "Cześć stary. Długo cię nie było. A przy okazji, stary, czytałem twoją książkę. Jak to było... '10 najczęściej nawiedzanych Moteli'? Przerażające gówno. Trzymaj się". Scena jest niemalże kopią analogicznych sekwencji z początku filmu. Tym razem jednak mina Mike'a zdaje się sugerować, że bohater przeżywa to już po raz drugi.


Następnie widzimy, krótką scenę, podczas której Mike siedzi w kawiarni i przegląda listy w poszukiwaniu kartki pocztowej, ostrzegającej go przed wejściem do pokoju 1408.


Z kawiarni przeskakujemy ponownie na pocztę, gdzie Mike kontynuuje poszukiwanie kartki. Najpierw jeszcze raz sprawdza pustą skrytkę pocztową. Potem rozgląda się po budynku. Klęka i zaczyna szukać na podłodze. Wstając pyta młodego mężczyznę czy będąc tutaj wcześniej nie upuścił gdzieś pocztówki. Ten mówi: "Nie, raczej bym zauważył". Po czym krzyczy za wychodzącym Mike'm: "Ale jeśli znajdę, włożę do twojej skrzynki".


Potem widzimy dwie sceny, które znalazły się w wersji kinowej. Najpierw Mike poszukuje informacji na temat pokoju 1408, a następnie widzimy jak pisze książkę o swoim pobycie w hotelu.

Dopiero po tych wydarzeniach widzimy kolejną rozmowę z Samem, której zabrakło w wersji kinowej. Mike opowiada mu o nowej książce.

[Sam] Mikey, wydajesz się wesoły. Przerażasz mnie.
[Mike] Nie posunął bym się tak daleko ale muszę powiedzieć, że robota się ze mnie wylewa. Myślę, że wróciły mi pomysły czegoś na kształt fikcyjnych wspomnień - "Autobiografia koszmaru: Truman Capote spotyka H.R. Giger'a". Co o tym myślisz?
[Sam] Podoba mi się. "Z zimna krwią" z "Obcym". Seksowne, chcę to wystawić na aukcji. Kiedy będę mógł to przeczytać?
[Mike] Spokojnie, tygrysie. Niedługo. Dostaniesz jak tylko ją skończę.
[Sam] Dobra, mniej gadania, więcej pisania.

Sam rozłącza się i krzyczy do kogoś w biurze: "Gdzie ta kawa? Ja tu umieram!".


Potem dostajemy krótką scenę, podczas której Mike drukuje swoją nową powieść, układa kartki, umieszcza je w kopercie, po czym zakleja ją przyglądając się papierom na biurku.


Ostatnią dodaną sceną w tej sekwencji jest wizyta Mike'a w domu starców i rozmowa ze schorowanym ojcem. Mike wita się z ojcem, siada obok i zaczyna mówić do nieobecnego staruszka: "Słyszysz mnie? Nie sądzę. Wiem, że nie było mnie przez kilka miesięcy, ale chciałem wpaść, zobaczyć jak sobie radzisz i powiedzieć, że u mnie wszystko w porządku. Właściwie to bardzo w porządku. Znowu zacząłem rozmawiać z Lily. Napisałem nową książkę i możesz wierzyć lub nie, ale myślę, że by ci się spodobała...". W międzyczasie ojciec odwraca wzrok w kierunku syna. Pod koniec sceny przerywa mu wypowiadając dwukrotnie jego imię. Mike patrzy na niego, uśmiecha się i zaczyna płakać.


Na tym kończy się seria dodanych scen. Z domu starców ponownie przeskakujemy na pocztę gdzie Mike chce wysłać książkę. Widzimy scenę powrotu do pokoju, która pojawiła się już w wersji kinowej.




Mike wraca do pokoju [01:29:28 - 01:30:23]
W kinowej wersji, po powrocie do pokoju, Mike wyrzuca wykałaczkę i trzykrotnie krzyczy "Wydostałem się!". W wersji reżyserskiej, po wyrzuceniu wykałaczki widzimy otwierającą się szafkę. Rozpala się w niej ogień. Mike podchodzi i widzi płonącą trumienkę. Szepce, że przecież udało mu się wydostać, a następnie odchodzi i tylko raz krzyczy "Wydostałem się!".




Mike widzi zwłoki [01:36:52 - 01:36:55]
Gdy Mike podchodzi do zwisającej z sufitu pętli, widzi migawki ofiar pokoju 1408. W wersji reżyserskiej dodatkowo na łóżku pojawia się kobieta z podciętymi żyłami.




Zakończenie [01:42:20 - 01:46:32]
W wersji kinowej, gdy Mike słyszy głos córki po podpaleniu pokoju, do 1408 wbiegają strażacy i wyciągają poparzonego pisarza. Ten mówi im aby tam nie wchodzili. Następnie numer pokoju rozpływa się, a potem widzimy Olina siedzącego w fotelu i popijającego drinka. Dyrektor hotelu mówi: "Dobra robota panie Enslin". Ostatnia scena pokazuje nam Mike'a i Lily mieszkających razem. On kończy pisać książkę i włącza dyktafon, z którego dobiega głos córki. Przejęta Lily upuszcza karton na podłogę.

W wersji reżyserskiej mamy bardziej pesymistyczne, ale też bardziej dosłowne zakończenie. Po tym jak Mike usłyszał w płonącym pokoju głos córki, od razu widzimy rozpływający się numer 1408. Następnie przeskakujemy na cmentarz, gdzie trwa właśnie pogrzeb Mike'a. Ksiądz odmawia modlitwę, podczas gdy trumna jest opuszcza do ziemi. Widzimy, że Mike jest chowany obok swojej córki. Na pogrzebie znajdują się Lily i Sam. Gdy ksiądz kończy modlitwę Lily mówi: "Przynajmniej są teraz razem".


Bohaterowie odchodzą, a w tle widzimy nadjeżdżający samochód. Okazuje się, że to Olin ściskający w rękach jakąś skrzynkę. Gdy Sam otwiera drzwi od samochodu, Olin woła żonę Mke'a. Spotykają się na ulicy i rozmawiają:

[Olin] Przepraszam, że nachodzę w tak trudnej chwili, ale znałem pani męża. Pracowałem w Delfinie. Podczas sprzątania znaleźliśmy coś, co należało do niego.
[Lily] Nie, dziękuję.
[Olin] To coś bardzo osobistego. Pomyślałem, że chciałaby to pani mieć.
[Lily] Nie tak chcę go zapamiętać. Na pewno pan zrozumie.
[Olin] Oczywiście, że rozumiem. Ale musi pani wiedzieć, że dokonał wielkiej rzeczy. Nie umarł na próżno.
[Lily] O czym pan mówi?
[Olin] Dzięki niemu pokój nie zostanie ponownie otwarty...
[Sam] Dobrze, wystarczy. Proszę dać jej trochę odetchnąć. Przeszła już wystarczająca dużo, nie uważa pan?


Lily i Sam odjeżdżają, a Olin wchodzi do swojego samochodu. Odkłada pudełko na siedzenie pasażera, otwiera je i wyciąga nadpalony dyktafon. Włącza odtwarzanie. Z głośnika dobiega zniekształcony głos Mike'a: "Pierwsza runda należy do obrzydliwego pana Olina. Przez swoje agresywne podejście muszę przyznać, że mnie nakręcił". Olin uśmiecha się i słucha dalej. "Pozbieraj się do kupy. To miejsce nie jest prawdziwe" - mówi Mike, a chwilę później słychać głos córeczki rozmawiającej z ojcem:

[Katie] Tatusiu, już mnie nie kochasz?
[Mike] Oczywiście, że tak, kochanie.
[Katie] Nie kochasz mnie, tatusiu?
[Mike] Oczywiście, że tak, kochanie. Trzymam cię, malutka. Wszystko w porządku. Trzymam cię, Katie. Już nikt nigdy mi cię nie odbierze.

Olin słyszy na cmentarzu dziewczynkę wołającą swego tatusia. Nachyla się do lusterka i widzi dziecko stojące na trawniku. Gdy przekrzywia lekko lusterko widzi na tylnym siedzeniu spaloną postać Enslina, wpatrującego się w niego. Przerażony obraca się, ale nikogo już tam nie ma. Dziewczynka z cmentarza podbiega do ojca i razem odchodzą. Olin poprawia się na siedzeniu, zapina pas i odjeżdża.


W ostatniej scenie widzimy hotel Delfin. Kamera podjeżdża do góry ukazując nam otwarte okno i spalone pomieszczenie. Po pokoju przechadza się palący papierosa Mike. Podchodzi do okna i rozgląda się. Z drugiego pomieszczenia dobiega głos dziewczynki wołającej tatusia. Mike obraca się i odchodzi w stronę drzwi stając się coraz bardziej przezroczystym. Mówi "Tak, oczywiście" i całkowicie znika.




StephenKing.pl © 2002 - 2009
Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie
Mando, nocny, ingo