Stephen King

Steph mówi dowidzenia
W ostatecznej wersji filmu, po rozmowie Davida z Nortonem od razu widzimy odjeżdżający samochód, mijający skrzynkę na listy Draytonów. W pierwotnej wersji mieliśmy jeszcze rozmowę z żoną Davida. Widzimy jak Steph zakłada buty i wynosi worek z rozwalonej werandy. Następnie wita się z Nortonem, który wraz z Davidem podszedł pod dom. David mówi, że Brent pojedzie z nimi do miasta. Stephe mówi do Brenta, że jest jej bardzo przykro z powodu Carli i że im jej brakuje. Ten jej dziękuje i mówi, że umarła szybko, dwa miesiące po wystawieniu diagnozy. Steph mówi, iż jest pewna, że nie było mu łatwo. Z domu wybiega Billy, który wita się z panem Nortonem. Steph również podchodzi i podaje Davidowi listę zakupów, a w ostatniej chwili przypomina sobie by kupił lód do drinków. W tym czasie Brent wpatruje się w horyzont i zaczyna dziwić go mgła. Brent mówi, że rano schodziła z góry, a teraz przechodzi nad jeziorem. Dochodzi do wniosku, że to muszą być jakieś fronty pogodowe. David próbuje namówić żonę by jechała z nimi, ale ona mówi, że ma mnóstwo sprzątania, które zajmie jej cały dzień. Każe im się dobrze bawić, całuje Davida, żegna się z Billym, po czym wraca na werandę po worek. Gdy wychodzi przed dom, aby wyrzucić worek do kosza na śmieci, samochód odjeżdża, a ona macha im na pożegnanie. Dopiero po tej scenie widzimy samochód mijający skrzynkę na listy.




Po wyjściu z zaplecza
Po scenie z mackami w filmie widzimy wychodzącego z zaplecza Davida, który spotyka Amandę, prosi ją o zajęcie się Billym, a sam w tym czasie zmienia koszulkę. W pierwotnej wersji zanim Amanda spotyka się z Davidem mamy krótką scenę, w której zajmuje się Billym. Namawia go na zajęcie się kolorowaną, ale on mówi, że chce do taty. Podaje go Hattie, a sama idzie szukać Davida, którego spotyka zakrwawionego, gdy ten wychodzi z zaplecza.

Również scena po zmianie koszulki miała pierwotnie nieco inny wygląd. W ostatecznej wersji rozmówcy częstują się piwem, Jim przeprasza za to co zaszło, a David mówi, że muszą powiedzieć o tym ludziom. Następnie Myron porusza od razu temat przyjezdnych, Ollie odwraca się i widzimy Brenta Nortona. Pierwotnie po wypowiedzi Davida, Ollie mówi, że przekonanie ludzi nie będzie proste. Zwraca się do Jima mając nadzieję, że ten ich poprze. Jim przytakuje. Mówi, że nie mogą ot tak wyjść na ulicę jak tamta kobieta, która szła do swoich dzieci. Ollie pyta jak to zrobią, a David odpowiada, że po cichu powiedzą kilku osobom. Mówi, że wszyscy poza nim są miejscowi i ludzie ich posłuchają. Ollie mówi, że David też jest miejscowy, ale ten zaprzecza, że mieszka tu od niedawna i nie ufają mu jeszcze do końca. Wtedy dopiero Myron pyta co z przyjezdnymi, ale widzimy jak zadaje to pytanie, a w ostatecznej wersji słyszeliśmy je tylko spoza kadru.




Pierwsza wypowiedź pani Carmody
Po scenie, w której Brent śmieje się z macek z planety X, w ostatecznej wersji filmu widzimy jeszcze tylko Brenta krzyczącego, że to kłamstwo, motocyklistę krzyczącego, że to szaleństwo oraz szefa supermarketu - Buda - również krzyczącego, że to kłamstwo. Następnie David mówi mu, że nie musi im wierzyć na słowo, a może sam iść obejrzeć zaplecze. Pierwotnie scena przebiegała nieco inaczej. Po wypowiedzi Brenta na temat kłamstwa, szef marketu krzyczy, że to oczywiście kłamstwa, po czym zaczyna wołać Norma. Ollie pyta się go czy naprawdę myśli, że Norm się gdzieś przed nim schował i teraz się z niego śmieje. Sally i Bud nadal nawołują Norma, a Bud krzyczy, że jak Norm natychmiast nie wyjdzie to wyciągnie konsekwencje.

Zza kadru dobiega głos pani Carmody, która wygłasza pierwszą przemowę. Mówi: "Słuchacie lecz nie słyszycie. Słyszycie lecz nie wierzycie. I co pan z tym zrobi pani David Dayton? Jak pan pocieszy tych ludzi? Zostało to opisane.", pani Carmody wyciąga Biblię i mówi dalej: "Kamień ich nie ochroni. Martwe drzewa ich nie ukryją. Nadszedł koniec świata. Nie w ogniu, lecz we mgle. Ziemia wyrzyga piekielne potworności". Amanda przerywa jej i mówi, że nie sądzi by tak było, na co pani Carmody mówi, że dokładnie tak jest. Zwraca się do reszty ludzi, że jeśli wkrótce nie zaczną żałować za grzechy to skończą jak mały Normy. Ollie kładzie jej rękę na ramieniu i próbuje delikatnie uspokoić, ale ta odpycha go i krzyczy, że nie ma jej dotykać i że ona pokaże mu gdzie to opisano. Wtedy dopiero odzywa się motocyklista, który mówi, że to stek bzdur. Amanda odwraca się i mówi do niego, że pogarsza tym tylko sytuację bo ta kobieta jest zdenerwowana, a jako że wszyscy się boją to prosi go aby dał sobie spokój. Pani Carmody piorunuje ją spojrzeniem. Jim mówi, że wie jak to brzmi, ale oni to widzieli i to jest prawda, na co David odzywa się, że nie muszą im wierzyć na słowo i mogą sami sprawdzić.




Carmody i Amanda
Scena w ubikacji, podczas której spotykają się pani Carmody i Amanda była pierwotnie dłuższa niż w ostatecznej wersji filmu. Widzimy jak pani Carmody przygotowuje sobie "ołtarz", a jej modlitwa jest znacznie dłuższa. Początkowo wydłużona też była scena po wejściu Amandy do ubikacji. W pierwotnej wersji pani Carmody zaczęła pytać czy znów przyszła ją krytykować, albo powiedzieć ludziom jak bardzo się boi. Jest to nawiązanie do poprzedniej sceny, która również została wycięta. W ostatecznej wersji jest to pierwsze spotkanie obu kobiet więc nie mogło ono nawiązywać do wcześniejszego, którego w filmie nie ma. Amanda mówi, że przyszła tylko skorzystać z łazienki co w ostatecznej wersji jest pierwszymi słowami jakie wypowiada.




"To nie jest sąd!"
W ostatecznej wersji filmu, po scenie w toalecie z Amandą i panią Carmody, widzimy od razu Brada, który mówi, że może ci ludzie w to wierzą, a może tylko majaczą, ale dowody są zbyt słabe. Przechodzący David przerywa mu mówiąc, że to nie jest sąd. Pierwotnie między jedną sceną, a drugą miała miejsce jeszcze rozmowa z Brenta z Ollie'm. Wszyscy barykadują sklep, Ollie przywozi mopy, a Brant krzyczy, że ci ludzie powariowali, bo w końcu jest tylko czterech świadków tego niby zdarzenia. Jednemu z nich nie ufa, bo już go raz pozwał, a dwóch z nich jest pijanych. Jim i Myron odpowiadają, że jeszcze nie są, ale pracują nad tym. Hattie mówi do niego, że przecież słyszał krzyki Norma (czego nie było w filmie), a on powiedział, że słyszał tylko jak ten mężczyzna panikował, a za to widział kobietę, która wyszła głównymi drzwiami nietknięta. Ollie powiedział, że w takim wypadku Norm mógłby wyjść tymi drzwiami i jeżeli przyniesie jedną butelkę, z tych które rano zostawił tam Norm, to on zje swojego buta. Wtedy dopiero Brant wygłasza mowę o dowodach, a David przerywa mu mówiąc, że to nie jest sąd.




Hattie i David
Podczas nocnej warty przy workach chroniących szybę wystawową, Dan rozmawia z Ollie'm o światłach palących się na parkingu. Od razu potem widzimy mężczyznę jedzącego kolację i robaka przyczepiającego się do szyby. Pierwotnie te dwa wydarzenia dzieliła dodatkowa scena. Najpierw widzieliśmy Amandę i Billy'ego odbierających posiłek, a następnie śledziliśmy rozmowę Davida i Hattie. Kobieta pyta go jak bardzo jest źle, a następnie prosi by pozwalał jej zajmować się Billy'm jak długo się da. Hattie mówi, że już dłużej nie zniesie tego strachu, że jest to ponad jej siły, lecz jeśli pozwoli jej zajmować się Billy'm to jakoś to zniesie. Do rozmowy wtrąca się Irene, która mówi, że też się boi i że to żaden wstyd. Hattie mówi, że martwi się o swojego męża, a gdy David zaczyna ją pocieszać ta pyta go czy nie ma żadnego przeczucia odnośnie Steph. David mówi, że nie daje mu to spokoju, ale stara się trzymać i mieć nadzieję. Podchodzi do nich Ollie i mówi, że we mgle coś jest. Nie wie dokładnie co, ale widzi jakieś cienie, które wyglądają złowieszczo. Mija ich pani Carmody, a Ollie mówi, że pewnego dnia okaże się, iż ta kobieta ma rację. Mówi, że to coś na zewnątrz pojawia się gdy zapada zmrok, a jest już prawie noc. Następnie znów widzimy Amandę i Billy'ego odbierających posiłek, mężczyznę jedzącego kolację, robaka na szybie i ponownie naszych bohaterów upuszczających posiłek.




Jim i Myron
Po powrocie z apteki, Jim staje się wyznawcą pani Carmody i uczestniczy w zbiorowym szaleństwie pod hasłem "Pokuta". Ollie mówi o Ulicy Sezamkowej, Dan o tym, że po powrocie z apteki Jimowi odbiło, a Amanda dziwi, że minęły tylko dwa dni. Pierwotnie miała miejsce jeszcze scena z Myronem, który chciał powstrzymać Jima. Jim odpycha go, uderza w twarz i przewraca na ziemię. Pani Carmody krzyczy, że ona wierzy i on też w końcu uwierzy.




Rozmowa z Jessupem
Pierwotnie nieco dłuższa była rozmowa z Jessupem, w której David siłą zmusił go by poszedł z nimi na zaplecze, grożąc mu rewolwerem Olliego.




StephenKing.pl © 2002 - 2009
Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie
Mando, nocny, ingo