|
|
Wyróżnia się na tle wielu adaptacji
|
Misery w reżyserii Roba Reinera jest uznawana za jedną z najlepszych ekranizacji prozy Stephena Kinga. Rzeczywiście, wyróżnia się na tle wielu często słabych lub przeciętnych adaptacji.
Paul Sheldon, znany pisarz bardzo popularnego cyklu romansów po napisaniu kolejnej historii o Misery, swej głównej bohaterce, powraca do domu. W czasie śnieżycy ma wypadek, wypada z drogi w śnieżne zaspy.
Odnajduje go kobieta mieszkająca w okolicy i zabiera do siebie. Pisarz po odzyskaniu przytomności dowiaduje się, iż miał wielkie szczęście, raz, że odnalazła go jego "największa fanka", a dwa, jest ona pielęgniarką. Ann Wilkes postanowiła
zaopiekować się swym idolem do czasu, gdy zasypane drogi do miasta staną się znów przejezdne i Paul będzie mógł zostać zabrany do szpitala. Sheldon prosi swą opiekunkę aby poinformowała o jego miejscu pobytu rodzinę i wydawcę.
Po niedługim czasie Paul stwierdza u Ann dziwne i niepokojące zachowania, zbyt nerwowe i wybuchowe reakcje. Wkrótce zdaje sobie sprawę, że jest zdany na łaskę szalonej kobiety, i absolutnie nikt nie wie co się z nim stało i gdzie jest.
Treść filmu jest dość wierna temu co wymyślił King, różnice dotyczą szczegółów, na przykład w książce, Paul wychodził ze swego pokoju znacznie częściej niż miało to miejsce w filmie, ekranizacja jest też mniej brutalna, książkowa scena z odrąbywaniem
stopy za pomocą siekiery została zastąpiona połamaniem nóg przy uzyciu młota. Choć i nawet taka forma została ocenzurowana i nie wszyscy mogą ją zobaczyć. Niemniej jednak wszelkie odstępstwa od pierwowzoru nie wpływają w żadnym stopniu źle na film, ma
on bardzo dobry scenariusz, który został doskonale zrealizowany przez reżysera. Film cały czas utrzymuje napięcie stopniowo je zwiększając odsłaniając kolejne sekrety i zachowania pani Wilkes.
Misery to tak naprawdę teatr dwojga aktorów - Jamesa Caana i Kathy Bates. Oboje powierzone im
zadania wykonali doskonale, Caan świetnie odegrał rolę cierpiącego, uwięzionego człowieka, który na początku bazradny, powoli realizuje kolejne sposoby ucieczki. Kathy Bates miała jeszcze trudniejsze zadanie. Jej postać to spokojna, ciepła i
opiekuńcza osoba, która ma też zupełnie inne oblicze, jest chorą psychicznie, demoniczą, cwaną i bardzo groźną kobietą. Dobór aktorów był tutaj bardzo ważny, gdyż właściwie na nich opiera się cały film. Wybrano doskonale, Bates była tak dobra, że uchonorowano ją
Złotym Globem i Oskarem dla najlepszej aktorki roku 1990.
Moja ocena filmu to 10/10, ma wszystko co potrzebne - wyraziste postacie znakomicie odegrane przez utalentowanych aktorów, bardzo dobry scenariusz i doskonałą reżyserię, budujące
napięcie obecne od pierwszej do ostatniej sceny oraz zdjęcia tworzące mroczny klimat. Filmowi jako ekranizacji powieści przyznaję 9 punktów, tylko dlatego, że nie jest w 100% wierna książce. Odjąłem tylko 1 punkt, jako, że nie są to odstępstwa szczególnie ważne i duże i
nie wpływają ujemnie na film.
|
|
 |
Autor: Nocny Ocena za film: 10/10 Ocena za ekranizację: 9/10
|
|
|
Dodaj swoją recenzję
|
|
|
| | | |
| |
|