|
|
Nieco powyżej średniej
|
'Sklepik z marzeniami' to jedna z moich ulubionych powieści Stephena Kinga. Dość długa stanowi problem przy ekranizacji. W takim wypadku można albo zrobić mini-serial i oddać dość wiernie treść książki, bądź zrobić film o standardowym czasie trwania i opuścić mnóstwo elementów z pierwowzoru. Twórcy filmu zrobili jeszcze inaczej. Najpierw nakręcili bardzo długi film dla telewizji TNT, trwał on 175 minut, a następnie skrócili go na potrzeby kina do 113 minut. Wersja kinowa została następnie przeniesiona na wideo.
Film opowiada o miasteczku Castle Rock i jego mieszkańcach. W ich spokojnym małomiasteczkowym życiu pojawia się coś nowego i ekscytujacego. Tajemniczy mężczyzna, Leland Gaunt, otwiera sklepik, w którym każdy znajdzie coś, czego zawsze pragnął. Natychmiast staje się główną atrakcją Castle Rock i tematem rozmów. Ale po krótkim czasie staje się też zaczątkiem wielkich zmian w mieście. Bo pan Gaunt nie jest zwykłym sprzedawcą, (ba, nie jest nawet zwykłym człowiekiem), jego towary nie są zwykłymi towarami a ceną za nie, nie są pieniądze a spłatanie sąsiadowi figla. Najpierw jest to wybicie szyb w oknach, czy obrzucenie błotem prania, ale później Leland Gaunt żąda nawet śmierci współmieszkańca. Zaczyna się spirala nienawiści i przemocy. Czyli wszytko idzie po myśli sprawcy całego zamieszania. Jedyną osobą, która nie poddała się mocy tajemniczej postaci jest szeryf Pangborn, który powoli dochodzi do prawdy o tym kim rzeczywiście jest Gaunt i staje w obronie miasta i jego mieszkańców.
Niestety nie widziałem wersji dłuższej jak i zdecydowana większość widzów tego filmu, nie ma po prostu takiej możliwości. Wielka szkoda, bo godzina więcej na pewno bardzo wzbogaca tę ekranizację. Krótsza wersja zawiera główne wątki, pojawienie się Gaunta, kilka "zleceń", które prowadzą do napięć w całym mieście i finał. Fabuła powieści rozgrywa się w ciągu około miesiąca, w filmie jest to niecały tydzień. Tak więc mnóstwo rzeczy nie zostało pokazanych. Ale trzeba przyznać, że to co reżyser pokazał, zostało przedstawione dość wiernie z wydarzeniami książki Kinga. Znakomitym posunięciem było wybranie Maxa von Sydowa do roli Lelanda Gaunta, jest idealny w tej roli. Ed Harris w roli szeryfa Alana Pangborna wypadł całkiem nieźle, dużo lepiej niż Michael Rooker, który w tym samym roku odegrał tę samą postać w filmie 'Mroczna połowa'.
Film ten jako ekranizacja prozy Stephena Kinga broni się, jest sporo gorszych adaptacji, jest też kilka zdecydowanie lepszych. Nieco powyżej średniej, to myślę odpowiednia nota dla tego filmu. Dużą wadą jest brak spojrzenia z szerszej perspektywy na wydarzenia w miasteczku, zabrakło tu większego rozmachu, ale to co z książki zostało, jest wiernie oddane a to dla mnie najważniejsza cecha ekranizacji Kinga.
|
|
 |
Autor: Nocny Ocena za film: 7/10 Ocena za ekranizację: 7/10
|
|
|
Dodaj swoją recenzję
|
|
|
| | | |
| |
|