|
|
Jedyna książka Kinga naprawdę propagująca przemoc
|
Stephen King, na rynku wydawniczym, zadebiutował powieścią 'Carrie'. Nie jest to jednak pierwszy długi tekst jaki wyszedł spod pióra pisarza. Jako nastolatek stworzył on dwie powieści - 'Getting It On' oraz 'Wielki marsz' - które z braku zainteresowania wydawców, wylądowały w szufladzie. Dopiero kilka lat później, gdy nazwisko King zaczynało już coś znaczyć, odświeżył je ('Getting It On' przerobił na 'Rage') i opublikował pod pseudonimem Richard Bachman. Z omawianą tu książką wiąże się wiele historii i legend wymyślanych przez fanów. Przypuszczać należy, iż książka ta stała się inspiracją dla kilku młodych ludzi, którzy wprowadzili w życie opisane w niej zdarzenia. W ten sposób autor postanowił wycofać powieść ze sprzedaży. W Stanach Zjednoczonych 'Rage' nie jest wznawiana od kilkunastu lat, na całym świecie zakaz ten obowiązuje nieco krócej. Początkowo King zabronił wydawania tej książki właśnie dlatego, że propaguje ona przemoc, obecnie autor wstydzi się tej powieści i jak sam twierdzi, żałuje, że kiedykolwiek ją wydał. Konsekwencją tego jest fakt, że tekst ten zostanie usunięty nawet z ewentualnych wznowień zbioru 'The Bachman Books' i obecnie, na całym świecie, obowiązuje dożywotni zakaz publikowania go.
W wielu krajach fani doczekali się jednak tej powieści. Niestety Polska należy do grona tych nieszczęsnych miejsc, w których 'Rage' nie została wydana. W 1992 roku CIA Books zapowiedziało publikację tekstu pt. 'Pasja', ale zanim ten fakt nastąpił wydawnictwo zbankrutowało. W 2005 roku Prószyński i S-ka stawał na głowie, aby coś w tej sprawie zrobić jednak ich starania także spełzły na niczym. Dzięki tym wszystkim zabiegom, książka została obdarzona swego rodzaju kultem przez polskich fanów. Jest to zakazany owoc, którego nie dane nam będzie skosztować, przez co tekst ten obrósł już u nas w legendę. Nawet zagraniczne wydania w miękkiej oprawie staja się powoli Białym Krukiem. Pozostaje zadać sobie pytanie czy książka 'Rage' jest tego warta? Ciężko na to odpowiedzieć bo tak naprawdę jest to raczej przeciętny tekst, w którym widać dość mocno niedoświadczenie autora. Gdyby była to pozycja ogólnie dostępna, sądzę, że zajmowałaby raczej miejsce na niższej półce kingowych osiągnięć. Tak czy inaczej 'Rage' jest jedną z najbardziej pożądanych powieści Króla i tak już chyba pozostanie na zawsze.
Historia opisana w książce jest dość prosta. Całość dzieje się w Liceum Placerville, gdzie sfrustrowany uczeń - Charles Decker - przynosi do szkoły broń, zabija dwoje nauczycieli i bierze całą klasę jako zakładników. Od samego początku widać jednak, że w sali panować będzie dość luźna atmosfera. Chłopiec obnaża się przed kolegami z klasy, opowiadając im o swoich rodzicach i o kilku krepujących sytuacjach z przeszłości, zaś aby kontynuować swe historie wymusza na uczniach ich własną spowiedź. W ten sposób jesteśmy świadkami niezwykłego szkolnego dnia, gdzie w towarzystwie zabitej nauczycielki, uczniowie wywlekają na światło dzienne wszystkie swoje skrywane lęki. I tak piękne panienki, szare myszki, sportowcy i kujony (czyli cała plejada amerykańskich szkół średnich) na kilka godzin zbliżają się do siebie. Książka momentami przypomina wspaniały film 'The Breakfast Club' jednak tutaj cały czas czuć ciężar uczynku Charlesa Deckera.
Stephen King był jeszcze bardzo młodym człowiekiem gdy napisał tę powieść i niestety widać to dość mocno na kartkach książki. Każdy kto ma już za sobą okres dojrzewania, po latach wspomina go z uśmiechem na twarzy, jednak będąc w środku tego tornada człowiekowi nie jest wcale wesoło. 'Rage' jest właśnie takim manifestem zbuntowanego nastolatka. King napisał ją w bardzo trudnym dla siebie okresie i widać, że przelał na kartki powieści całą wściekłość, towarzyszącą człowiekowi w tym wieku. W ten sposób powstała książka szalenie pesymistyczna, przesiąknięta frustracją autora. Osobiście zapoznałem się z nią dość późno, będąc już prawie absolwentem wyższej uczelni i powoli stając po drugiej stronie barykady, z ucznia zmieniając się w znienawidzonego nauczyciela. Może dlatego książka nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia jak na ludziach, którzy postanowili w prawdziwym życiu kontynuować dzieło Charlesa Deckera. Jednak powoli zaczynam rozumieć czemu autor zdecydował się na usunięcie tej pozycji ze sprzedaży. Książka na pewno nie jest aż tak przesiąknięta przemocą jak można by przypuszczać. W końcu prawie wszystkie powieści Kinga są pełne brutalnych scen, a takie rzeczy, jakie dzieją się w 'Rage', nie są niczym nowym. W rzeczywistości dochodzi do o wiele brutalniejszych dokonań nastolatków. Prawdę mówiąc dopiero po przeczytaniu książki zrozumiałem co tak naprawdę jest w niej złego. Każdy fan, z którym rozmawiałem po lekturze zgadzał się z jednym: Charles Decker absolutnie nie był szalony! Niektórzy nawet mówili, że było im go żal. A prawda jest taka, że chłopiec ten był jak najbardziej negatywna postacią, z problemami umysłowymi, tylko King opisując jego losy, zrobił z niego pozytywnego bohatera. Po przeczytaniu 'Rage' poszperałem trochę w internecie, na stronach poświęconych podobnym atakom na szkoły w wykonaniu nastolatków. Dopiero wtedy zrozumiałem co takiego jest w 'Rage', że zniknęła ona z księgarskich półek. Jest to jedyna książka Kinga, w której tak naprawdę propaguje on przemoc. W innych jego powieściach, każdy normalny bohater negatywny (pod pojęciem "normalny" rozumiem bohaterów, którzy nie są nadprzyrodzonymi potworami) budził negatywne odczucia. W końcu nie sądzę by ktokolwiek czuł sympatie do Normana Danielsa z 'Rose Madder' czy Toma Rogana z 'To'. Charles Decker to jedyny taki bohater w powieści Kinga, któremu współczujemy bez powodu. Takie postacie powinno się piętnować, a King zrobił z niego bohatera. Do takiego zabiegu zdolny jest tylko autor będący jeszcze zbuntowanym nastolatkiem i chyba to jest głównym powodem wycofania książki przez dorosłego pisarza.
Richarda Bachmana zawsze ceniłem za świetne zakończenia. W tym przypadku również się nie zawiodłem. Książka napisana jest w pierwszej osobie, dlatego od samego początku wiadomo, że Charles wyjdzie cało z otoczonej przez policję szkoły. Mimo to, Kingowi bardzo ciekawie udało się wybrnąć z sytuacji i stworzyć końcówkę, która nadal zaskakuje. Nie jest to zakończenie (pełne różnych interpretacji) na miarę 'Wielkiego marszu', nie jest tak smutne jak w 'Regulatorach', ani tak przebiegłe jak w 'Chudszym', jednak tradycja Bachmana i tutaj została podtrzymana. Autor serwuje swym czytelnikom zakończenie skrajnie dołujące i przesiąknięte pesymizmem.
Jak już wspomniałem, książka 'Rage' nie jest szczytowym osiągnięciem Stephena Kinga. Mimo wszystko, jeżeli tylko jest taka możliwość, gorąco polecam zapoznać się z tym tekstem. Książka została napisana przez nastolatka i jeżeli chodzi o styl, niczym konkretnym nie powala, jednak historia Charlesa Deckera trafia do czytelnika i wywołuje wiele skrajnych emocji. Natomiast ci, których opowieść Kinga nie poruszy, będą mogli pochwalić się, że przeczytali najtrudniej dostępną książkę w jego dorobku. Choćby z tego powodu warto poszukać powieści na aukcjach (zważywszy, że z roku na rok będzie to coraz trudniejsze zadanie) i potraktować ją jak zwykłą ciekawostkę. Mieszkańcy Polski mogą w zasadzie zapomnieć o tej książce. Prawa autorskie wygasają 70 lat po śmierci autora więc pierwszymi, którzy przeczytają oficjalne polskie wydanie 'Rage' w kraju nad Wisłą, będą nasze wnuki.
|
|
 |
Autor: Mando Ocena: 7/10
|
|
|
Zakazany owoc smakuje całkiem nieźle
|
'Rage' to dla wielu polskich i zagranicznych fanów twórczości Stephena Kinga zakazany owoc, którego wyparł się sam twórca tej powieści. Lepszej reklamy chyba nie można sobie wyobrazić. Wiadomo bowiem, że zakazany owoc smakuje lepiej, a wszelkie próby ograniczania dostępności książki wzmagają w co bardziej zagorzałych fanach chęć dotarcia do powieści i poznania jej treści. Stephen King postanowił zakazać wydawania i wznawiania tej pozycji ze względu na rosnącą przemoc w szkołach i tragediach z udziałem młodych ludzi w rolach głównych. Patrząc chociażby na wydarzenia z takich miejsc jak Jonesboro, Springfield, Paducah, Columbine, to chyba jest coś na rzeczy. Bo skoro na psychikę nastolatków mogą mieć zgubny wpływ filmy, gry, to dlaczego nie książki?
'Rage' opowiada historię nastoletniego chłopca - niejakiego Charliego Deckera. Pewnego dnia, przynosi on do szkoły klucz hydrauliczny - ot tak sobie, bez żadnego wyraźnego powodu. Los chce, że Charlie za pomocą tego przedmiotu posyła do szpitala jednego z nauczycieli. Cała sytuacja nie niesie za sobą jakichś poważnych konsekwencji o charakterze prawnym, jednak ciągłe ukradkowe spojrzenia, uśmieszki na szkolnych korytarzach i 'pogadanki' z pedagogami prowadzą do wewnętrznej eksplozji w umyśle Deckera. Nie mogąc już dłużej znieść takiego stanu rzeczy, chłopiec przynosi do szkoły broń swojego ojca, zabija dwójkę nauczycieli i zamyka się w klasie wraz z innymi uczniami, których bierze jako zakładników.
W powieści rzuca się w oczy przede wszystkim kreacja głównego bohatera - Charliego, który jawi się czytelnikowi jako tak zwany szlachetny zbrodniarz, czyli człowiek działający w imię wyższych ideałów, nie przebierający przy tym w środkach. King wcale nie piętnuje, ani nie potępia jego zachowania. Dzieje się wręcz odwrotnie. To właśnie sytuacja sprowokowana przez Deckera staje się pretekstem do swoistego 'katharsis' zamkniętych z nim uczniów. Wraz z rozwojem akcji, zaciera się podział ról. Zakładnicy przestają być zakładnikami, Charlie przestaje być obłąkanym nastolatkiem z pistoletem w dłoni, a przebywanie w jednej klasie staje się czymś dobrowolnym. Początkowy strach i przerażenie zamkniętych osób szybko zostają zamienione na zwyczajną radość i zadowolenie. Szkolna klasa staje się azylem dla zagubionych młodych ludzi, którzy choć na chwilę mogą wyrwać się spod kontroli społeczeństwa. Zgromadzeni w jednej sali nastolatkowie nie muszą grać kogoś innego, nie muszą po raz kolejny przywdziewać masek. Mogą po raz pierwszy od bardzo dawna być sobą, pozwolić sobie na szczerość, zastąpić traumatyczne wspomnienia katarktycznym uczuciem duchowej odnowy. Charlie staje się swoistym przewodnikiem w odszukiwaniu swojego prawdziwego 'ja'. Nie jest to zadanie proste, lecz gdy machina zostaje wprawiona w ruch, nie można już jej zatrzymać...
Powieść została napisana pod pseudonimem Richarda Bachmana, co sugeruje, że będziemy mieć do czynienia z książką, która porusza ważkie problemy. I tak jest w istocie. Tym razem Bachman bierze pod lupę młodych ludzi, starając się oddać ich zagubienie w świecie, w którym nie ma miejsca na słabości. W książce odnajdujemy również próbę bliższego spojrzenia na zjawisko stygmatyzacji. Skojarzenie z filmem 'The Breakfast Club' przyszło mi do głowy jako pierwsze, jednak znalazłem również pewną analogię z nowelą 'Zdolny uczeń'.
Tam również poruszony jest problem nastolatka, którego problemy zaczynają go po prostu przerastać. Pewnym minusem 'Rage' jest sięganie przez Króla do dość naiwnej psychoanalizy. Przez ten właśnie zabieg, zachowanie Charliego, jak i cała jego postać zostaje nieco spłycona. Mankament ten kładę na barki młodego wieku samego Stephena Kinga, który pisząc 'Rage' był twórcą dopiero zaczynającym swoją profesjonalną przygodę z pisaniem.
Po lekturze książki jestem usatysfakcjonowany. Może liczyłem na trochę większą dawkę przemocy, czy szokowania. Wydaje mi się, że idealnie pasuje tutaj stwierdzenie, że w każdej legendzie jest ziarno prawdy - bo dosłownie mamy tu do czynienia z ziarnem tego, co często możemy usłyszeć bądź przeczytać o tej powieści. Równocześnie w pełni rozumiem decyzję autora o zakazie publikacji tej pozycji, bo podejrzewam, że po lekturze 'Rage' niejeden nastolatek chciałby wznieść się ponad wyżyny przeciętności i poczuć się jak Charlie Decker.
|
|
 |
Autor: Mario Ocena: 7/10
|
|
|
To stuprocentowy Bachman
|
Masz kilkanaście lat. Dojrzewasz. W twoim ciele hormony buzują z taką intensywnością, że przyprawiają cię o szaleństwo. Męczy cię ból głowy, brzucha, a każdy dookoła wydaje się być wrogiem. Zaczynasz się łamać, pękać pod naporem skrywanych emocji. Nie kontrolujesz się. Popełniasz głupstwa. W końcu wybuchasz z całą mocą. Ogarnia cię furia. Nienawiść. Morderczy szał. Bierzesz do szkoły pistolet ojca i postanawiasz zrobić z tym (z nimi!!!) porządek.
Tak właśnie postąpił Charles Decker, główny bohater pierwszej powieści Richarda Bachmana. Zastrzelił dwójkę nauczycieli, biorąc za zakładników dwudziestu czterech uczniów. Po zabarykadowaniu się w klasie zainicjował przerażający festiwal opowieści serwowanych przez kolejnych nastolatków, przeplatanych psychologiczną walką między Charlesem, a "dorosłymi". Od czasu do czasu Charles opowiada zakładnikom jakąś historię ze swojego życia, dzięki czemu mają go lepiej poznać, zrozumieć. I co przerażające, właśnie tak się dzieje. Praktycznie cała klasa jednoczy się, wznosząc na psychologicznie niedostępny poziom, który dany jest człowiekowi bardzo rzadko, a czasami nigdy. Doprowadzi ich to do mrożącego krew w żyłach finału, który na zawsze odciśnie piętno na każdym z nich. Nie ma przed tym ucieczki, ponieważ ten, co się wyłamie, poniesie karę o stokroć gorszą. Oto potęga świadomości grupy, moc słów wielu ust i siła uderzeń wielu rąk.
'Rage' to kingowy zakazany owoc. Od jakiegoś czasu nie jest wznawiany w USA, ani tłumaczony na inne języki. Stephen King po jednej ze strzelanin w szkole (gdzie u sprawcy w domu znaleziono 'Rage' właśnie) powiedział: "dosyć". Od tamtego momentu, żeby przeczytać tę książkę, trzeba się nieźle nagimnastykować. Na aukcjach internetowych osiąga coraz wyższe ceny, ale nie zniechęca to fanów przed jej kupnem. Wręcz przeciwnie, bardzo szybko znika z wirtualnych półek. Dlatego moja radość ze zdobycia 'Rage' była niesamowicie intensywna. Jednak nie przyćmiło to zasadniczego pytania: czy pierwszy Bachman będzie miał w sobie prawdziwą słodycz zakazanego owocu? Mogę zdecydowanie stwierdzić, że tak. Lecz ta powieść zawiera także wielkie pokłady goryczy. Z tego powodu podczas czytania z jednej strony smakujemy kunszt literacki młodego Króla, a z drugiej krzywimy się, gdy uświadamiamy sobie, że dotyka nas w takich sferach, do których zazwyczaj nie dopuszczamy nikogo. Pokazuje nam gniew i szaleństwo, jakie mamy w sobie, a to przeraża... ale też i fascynuje.
Wydaje mi się, że właśnie z tych powodów King zdecydował się na zakaz wznawiania 'Rage'. Dla jednych czytanie tej powieści będzie przerażającym studium psychiki nastolatka, a dla drugich (młodych) wskazówką co robić, gdy jest się zagubionym. A powiedzmy sobie szczerze, że ta książka nie powinna stanowić wzoru do naśladowania. To pod wieloma względami opowieść trująca dla dojrzewających uszu z problemami. Może doprowadzić do zwolnienia iglicy i wystrzału pocisku, który wyrządzi w okolicy zbyt wiele szkód.
Oprócz kwestii typowo psychologicznych, trzeba też przyjrzeć się stronie literackiej. Styl jest charakterystyczny dla Bachmana (krótkie zdania i dialogi, sporo wulgaryzmów, brak rozbudowanych przenośni), fabuła jednowątkowa, nastrój sączący się z kart powieści dosyć posępny, a całość zamyka zakończenie, które łagodnie mówiąc nie jest szczęśliwe. To więc stuprocentowy Bachman, który powinien zadowolić każdego fana alter ego Kinga. Z powodzeniem można tę książkę postawić (pod względem oddziaływania na czytelnika) obok 'Wielkiego Marszu' czy 'Uciekiniera'. Jednak tutaj trzeba zaznaczyć, że 'Rage' to nie lektura dla każdego. Osoby będące w wieku dojrzewania, które mają problemy z akceptacją ze strony otoczenia, dzieciaki tłumiące w sobie agresję itp., nie powinny czytać tej książki. Jedni faktycznie odczują katharsis i zaakceptują stan w jakim są, ale inni poczują coś na kształt objawienia, zaczną brać sprawy w swoje ręce, podobnie jak Charlie.
Pewnie nie będzie to od razu strzelanina w szkole, ale odreagowywanie frustracji na innych. Niemniej byłoby to złe, a Kingowi nie o takie reakcje chodziło. Chciał pokazać czytelnikowi, że każdy nastolatek jest na swój sposób szalony i każdy człowiek coś ma na swoim sumieniu. Dlatego nie oceniajmy ludzi powierzchownie, nie odrzucajmy ich dlatego, że są inni w jakiś sposób. Pamiętajmy, że w każdym z nas (w najgłębszych zakamarkach podświadomości) żyje taki Charles Decker i tylko czeka na moment, aby przejąć kontrole. 'Rage' świetnie to pokazuje, dlatego dla dojrzałych "kingowców" powinna być to pozycja obowiązkowa.
|
|
 |
Autor: Gage Ocena: 8/10
|
|
|
Dodaj swoją recenzję
|
|
|
| | | |
| |
|