|
|
The Dark Tower #30: The Battle of Jericho Hill #5
|
Wszystko prowadzi³o to tego: kulminacyjnej walki o ca³y ¦wiat Po¶redni! Po jednej stronie, ty³em do Wzgórza Jericho, stoj± Roland, jego ka-tet i pozostali przy ¿yciu cz³onkowie Afiliacji jego ojca. Przeciwko nim ustawionych jest w szyku tysi±ce ¿o³nierzy i powolnych mutantów uzbrojonych w najbardziej przera¿aj±ce rodzaje broni, w które zdo³a³ wyposa¿yæ ich Dobry Cz³owiek, John Farson. Paru prze¿yje, wielu umrze, a ¿aden czytelnik nigdy nie zapomni intensywno¶ci walki i chwytaj±cych za serce jej rezultatów. Nie mo¿esz przegapiæ tego strasznego rozstrzygniêcia, które w sposób nie do pomy¶lenia zmieni u³o¿enie si³ w ¦wiecie Po¶rednim. Zosta³e¶ ostrze¿ony.
|
|
| Ok³adki: |
Jae Lee, Richard Isanove (wersja podstawowa)
Cary Nord (wariant limitowany)
|
|
|
|
| Rok wydania: |
Ilo¶æ stron: |
|
|
|
|
Dodatki: |
- 'My Most Memorable Dark Tower Moments' - Robin Furth
- Sketchbook
- 3 strony z 'The Journey Begins #1'
|
Plansze
|
|
|
Recenzja
|
|
|
Sta³o siê. Pierwszy wielki rozdzia³ komiksowej sagi dobieg³ koñca. Od chwili gdy 5 lat temu ¶wiat obieg³y pierwsze informacje dotycz±ce tego projektu, fani czekali w³a¶nie na tê chwilê, aby na w³asne oczy zobaczyæ wielk± bitwê na Wzgórzu Jericho. Bitwê, w której ostatecznie wyginêli rewolwerowcy, a Afiliacja przesta³a istnieæ. Ostatni zeszyt mamy ju¿ za sob± i ci, którzy dotrwali do tego momentu (a niestety wielu jest takich, którzy odpadli po drodze) mogli na w³asne oczy przekonaæ siê jak ten spektakl wygl±da³. Czy twórcy wyszli obronn± rêk±? Ciê¿ko powiedzieæ. To raczej kwestia gustu. Moim zdaniem widowisko jakie nam zaserwowali by³o niesamowite. Trzeba jednak wyra¼nie na samym wstêpie zaznaczyæ, ¿e ten komiks wywraca do góry nogami ca³e uniwersum Mrocznej Wie¿y.
Zacznijmy jednak od pocz±tku. Na wej¶ciu wita nas ¶wietna ok³adka oddaj±ca ducha tego zeszytu. Problem tylko w tym, ¿e jest to kolejna grafika, która jednak trochê spoileruje. Sam rysunek nie przedstawia ¿adnej sceny z tre¶ci komiksu, ale daje nam pewien obraz sytuacji.
Tre¶æ ogranicza siê w ca³o¶ci do przedstawienia bitwy. To chyba pierwszy raz w historii tego komiksu aby ca³y zeszyt by³ jedn± wielk± scen±, wszystkie kadry by³y w jednakowych barwach, a czytelnik nie skaka³ po ró¿nych lokacjach, a ca³y czas siedzia³ w jednym miejscu. Na kolejnych kartkach ¶ledzimy upadek garstki rewolwerowców i czasem nawet kadr po kadrze widzimy jak kolejne wa¿ne postaci rozstaj± siê z ¿yciem. Bez wielkich fanfar i bez honorów, na które w ferworze bitwy nie ma po prostu czasu. I choæ czasami akcja brnie tak szybko, ¿e czytelnik nie nad±¿a za kolejnymi zgonami, to odej¶cie tych najwa¿niejszych bohaterów chwyta za serce. Nie s± to emocje porównywalne do tych z siódmego tomu "Wie¿y", ale scena w której ostatni dwaj rewolwerowcy podnosz± siê z kolan by zad±æ w róg Elda i ruszyæ do ostatniej samobójczej szar¿y, robi odpowiednie wra¿enie.
W ten sposób dochodzimy do fina³owej sceny, która jest bardzo kontrowersyjnym rozwi±zaniem. Zawsze zastanawia³o mnie w jaki sposób zakoñczy³a siê bitwa na Wzgórzu Jericho i jakim cudem Roland wyszed³ z niej ca³o. King opisa³ nam jak Roland wydosta³ siê ze Wzgórza, ale nie powiedzia³ jak wygl±da³ fina³ szar¿y dwóch rewolwerowców przeciwko setkom czy tysi±com wrogów. W komiksie dostajemy na to odpowied¼ i pozwolê sobie powiedzieæ, ¿e jest to najbardziej rewolucyjny pomys³ komiksowych twórców. Jak do tej pory tylko "Sorcerer" interweniowa³ w tre¶æ ksi±¿ek, ale ogranicza³o siê to do ukazania prawdziwych motywów ¶mierci Gabrielle. To co dostajemy w finale komiksu w zasadzie na nowo definiuje wszystkie pó¼niejsze wydarzenia. Mam wra¿enie, ¿e tylko za tê jedn± scenê, wielu czytelników mo¿e na zawsze przekre¶liæ komiksow± Wie¿ê. Przyznam, ¿e sam do teraz nie jestem pewien czy twórcy nie posunêli siê o jeden krok za daleko, choæ je¶li podej¶æ do tego na spokojnie, pozostaje tylko jeden wniosek - inaczej to siê po prostu nie mog³o zakoñczyæ. Co nie zmienia faktu, ¿e jest to bardzo odwa¿ny fina³ i nie mogê siê doczekaæ, by spytaæ Robin czy to King wymy¶li³ taki obrót spraw, a je¶li nie to jak zareagowa³ na ten pomys³.
O dodatkach tym razem krótko, bo przy takiej historii schodz± one na dalszy plan. Na wstêpie dostajemy wspominkowy tekst Robin - "My Most Memorable Dark Tower Moments" - i tym samym kontynuujemy seriê sentymentalnych bonusów z ostatnich kilku zeszytów. Dalej czeka nas 7 stron szkicownika, a w nim 4 wstêpne projekty rozk³adu kadrów, 4 du¿e strony z gotowymi szkicami oraz wczesne stadium ok³adki do wariantu limitowanego. Na koniec zostawiono nam najlepsz± rzecz w postaci 3 niepublikowanych dot±d stron w tuszu pochodz±cych z kolejnego komiksu 'The Dark Tower. The Gunslinger: The Journey Begins #1' za który odpowiadaæ bêdzie ju¿ nowy rysownik. Patrz±c tylko na te kilka prac mo¿na ju¿ wyci±gn±æ wniosek, ¿e bêdzie to zupe³nie inny komiks.
Podsumowuj±c powiem krótko. Ten komiks mo¿na oceniæ tylko na dwa sposoby - 0/10 lub 10/10. I choæ sam mam jeszcze pewne w±tpliwo¶ci, to sk³aniam siê ku tej drugiej ocenie. Na koniec powiem jeszcze, ¿e bardzo cieszê siê, i¿ ten projekt mia³ szanse zaistnieæ. Przez minione lata wzbudza³ sporo kontrowersji, ale sama historia nigdy mnie nie zawiod³a, komiks dostarczy³ mi mnóstwo rozrywki i cieszê siê, ¿e nasze uniwersum doczeka³o siê takiej rozbudowy. Mam nadziejê, ¿e za kolejne 3 lata bêdê móg³ napisaæ co¶ podobnego. Niestety opisy nadchodz±cych zeszytów nie napawaj± optymizmem.
|
|
 |
Autor: Mando Ocena: 10/10 data: 21.05.2010
|
|
|
|
| | | |
| |
|