|
|
Metoda oddychania
|
|
Opis wydawcy
|
'Metoda oddychania' jest kolejnym opowiadaniem z tomu 'Cztery pory roku'. Lekarz snuje opowieść o porodzie, jaki musiał odebrać w pewną Wigilię w bardzo drastycznych okolicznościach. Ciekawa budowa opowiadania nie pozwoli go przerwać ani na chwilę. Napisana świetnie, znanym chyba wszystkim stylem Kinga teraz w wersji audiobook.
|
Recenzja
|
'Metoda oddychania' to jedyna nie sfilmowana nowela ze zbioru 'Cztery pory roku', a jednocześnie zdecydowanie najgorszy tekst z tego zestawu. I nie chodzi o to, że wypada blado w porównaniu z genialnymi sąsiadami, ale o to, że jest po prostu słabym utworem, który stanowi sporą rysę na tym zbiorze. Kompletnie nie pasuje do reszty, nie sprawdza się nie tylko jako część antologii, ale tym bardziej jako samodzielny twór. Czytając zbiór, pozostawia jedynie mały niesmak (ten tekst zamyka książkę), ale nie jest w stanie popsuć niesamowitych wrażeń po reszcie historii. Słuchane jako samodzielny produkt, nie ma żadnych szans by się wybronić.
Na początek może kilka zdań o samym tekście. Tak naprawdę to trudno mi powiedzieć o czym on dokładnie jest. Pierwsza połowa to historia klubu przy ulicy Wschodniej Trzydziestej Piątej 249 B, a druga to opowieść przytoczona przez jednego z członków. Jednak co jest głównym wątkiem tego tekstu, ciężko mi określić. Finał opowieści jest głupi i kompletnie nie pasuje do tego zbioru, a właściwe zakończenie opowiadania jest raczej mało zrozumiałe i nieciekawe. Przesłuchanie wersji audio było moim drugim i jednocześnie ostatnim podejściem do 'Metody oddychania'. Jak się okazało, kilkanaście lat, które upłynęło od pierwszego czytania, nie wpłynęło ani trochę na mój odbiór tekstu, a to pozwala przypuszczać, że to z nowelą a nie ze mną jest coś nie tak. Przesłuchanie niespełna trzech godzin "książki" zajęło mi więcej czasu niż przeszło ośmiogodzinny 'Zdolny uczeń'. Zresztą tak jak wydanie na "Ucznia" 25 zł tylko lekko bolało, tak kupienie króciutkiej "Metody", której także nie otrzymujemy w wersji fizycznej, jest już drobną przesadą i śmiem przypuszczać, że wielu takich desperatów się nie znajdzie.
Interpretacja pana Zbigniewa Zapasiewicza jest poprawna. Głos starszego mężczyzny idealnie pasuje do tej historii, gdyż bohaterowie opowiadania są już w zaawansowanym wieku. Niestety nawet najlepsza interpretacja nie jest w stanie ubarwić tej opowieści. W audiobookach ogromną rolę odgrywa materiał wyjściowy i tak jak trzeba się postarać by zepsuć dobrą książkę, tak jeszcze trudniej przekazać kiepską opowieść w sposób ciekawy. Tutaj niestety to się nie udało. Poprawna interpretacja to trochę za mało jeśli chodzi o 'Metodę oddychania'.
Większość recenzji staram się kończyć pozytywnym akcentem, widząc dobre strony w samym fakcie wydania u nas wersji audio, których jestem wielkim zwolennikiem. Powiedzmy, że tym razem sobie podaruję tę część. Nic by się nie stało gdyby to opowiadanie nie ujrzało światła dziennego, szczególnie, że cały zbiorek miał już jedno wydanie dźwiękowe. Zdecydowanie wolałbym cokolwiek innego, gdyż 'Metoda oddychania' nie ujęła mnie absolutnie niczym.
|
 |
Autor: Mando Ocena za książkę: 4/10 Ocena za interpretację: 6/10 data: 09.03.2010
|
|
|
| | | |
| |
|