Stephen King

Zdolny uczeń



Opis wydawcy

Todd Bowden wpada na trop hitlerowskiego zbrodniarza, który pod przybranym nazwiskiem ukrywa się w amerykańskim miasteczkiem. Trzynastoletni chłopak okaże się bardzo pojętym uczniem oprawcy z Auschwitz...

Książka jest jedną z opowieści wchodzących w skład zbiorku "Cztery Pory Roku". Zdolny uczeń jest drugą z nowel tzw. Letnią opowieścią, opublikowanych w powyższym zbiorze.


Recenzja

'Zdolny uczeń' to jeden z drugiej fali kingowych audiobooków od Albatrosa wydanych już po śmierci Zbigniewa Zapasiewicza. Niestety każdą z recenzji tych produktów będę zaczynał od narzekania. Albatros to wydawnictwo nader często krytykowane w środowisku fanów. Sam też wielokrotnie nie rozumiałem decyzji pana Andrzeja, jednak mimo wszystko wiem, że jest to jeden z nielicznych polskich wydawców, który naprawdę wie jak wydawać książki i osiąga dokładnie to co ma zaplanowane. Potrafię nawet zrozumieć rozbicie zbioru na cztery oddzielne książki dźwiękowe. Takie coś jest na porządku dziennym również w innych krajach. Nowelki Kinga to w większości mini-powieści, a docelowym odbiorcą książek audio są albo ludzie chorzy, albo cierpiący na brak czasu, albo fani. Ci pierwsi nie mają wyboru, ci drudzy nie zwrócą uwagi, a ci trzeci pokrzyczą, ale ostatecznie i tak kupią. Kategorycznie nie podoba mi się jednak format wydania. 'Zielona mila' i 'Komórka' także są dostępne w formie plików do pobrania, ale jest to alternatywa a nie jedyna możliwa opcja. Jako kolekcjoner czuję się źle z tym, że płacę 125 zł za pięć książek, których nie posiadam w fizycznej wersji.

Pierwszy audiobook, na który się zdecydowałem to 'Zdolny uczeń', czyli tak naprawdę druga nowela ze zbioru 'Cztery pory roku'. Jedyne czym się kierowałem to długość tekstu. Przeszło 8 godzin słuchania to niewiele, ale jeśli miałem się przełamać by wydać na to potem większe pieniądze to wolałem zacząć od najdłuższej książki. Mój problem z tym zbiorem polega na tym, że po prostu uwielbiam wszystkie trzy ekranizacje jakie powstały na podstawie nowel w nim zawartych. Uważam, że są to jedyne filmy, które pod pewnymi względami przerastają swoje książkowe pierwowzory. Zanim pierwszy raz przeczytałem książkę byłem już po wielokrotnych projekcjach filmów, niektóre znałem na pamięć i mimo niezaprzeczalnej genialności zbioru Kinga, moje odczucia były umiarkowane. Nie zmienia to jednak faktu, że 'Zdolny uczeń' jest nowelą kapitalną i świetnie sprawdza się jako osobny tekst. Myślę, że osoby nie znające Kinga mogą to potraktować jako pełnoprawną powieść. Tekst jest długi, napisany jak przystało na powieść i każdy pisarz, który nie jest Kingiem, wydałby to jako osobny produkt.

Od czasu mojej ostatniej przygody z panem Zbigniewem Zapasiewiczem upłynęło już przeszło 1,5 roku. 'Zielona Mila' i 'Komórka' były pierwszymi audiobookami jakie przesłuchałem i tak jak "Mila" przypadła mi do gustu, tak przy "Komórce" strasznie się wymęczyłem. Od tego czasu przesłuchałem bardzo dużo książek dźwiękowych. Jedne były lepsze, inne gorsze, ale cały czas gdzieś tam mi się utarło, że Zapasiewicz jest kiepskim lektorem i raczej nie czuje Kinga. Z takim nastawieniem podszedłem do 'Zdolnego ucznia' i zostałem bardzo miło zaskoczony. Pan Zbigniew czytał tekst bardzo dobrze, pasował do tej opowieści, nie przesadzał z modulacją głosu, nie mylił się, nie akcentował dziwnie i nie przeciągał wyrazów. A co najważniejsze czytał w odpowiednim tempie nie przynudzając. Nie słychać też przekładanych kartek jak to było we wcześniejszych produkcjach Kinga. Oczywiście dużą rolę odgrywa tu kapitalny materiał wyjściowy. Z takiej 'Komórki' ciężko było coś dobrego wykrzesać, a 'Zdolny uczeń' to tekst, który wystarczy przeczytać poprawnie by zachwycić słuchacza. Ja jestem na pewno zadowolony i jeszcze dziś zabieram się za kolejną nowelkę.

Mimo jak najbardziej pozytywnej recenzji, ocena końcowa nie może być wysoka. Wydałem 25 zł na coś co przesłuchałem w niecałą dobę i czego tak naprawdę nie posiadam. Pliki są ulotne i jedyna możliwość by nie przepadły to umieścić je w internecie, czego zrobić nie mogę, tym bardziej że nowych kingowych audiobooków do tej pory nie dotknął jeszcze problem piractwa (na co spory wpływ ma pewnie cena). Słuchanie nowelki było dla mnie wielką przyjemnością i mimo wszystko mam nadzieję, że Albatros faktycznie wiedział co robi, gdy w ten sposób wydawał te książki. Byłbym bardzo niepocieszony gdyby okazało się, że będą to ostatnie wydania audio Kinga.

Autor: Mando
Ocena za książkę: 9/10
Ocena za interpretację: 8/10
data: 03.03.2010


StephenKing.pl © 2002 - 2009
Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie
Mando, nocny, ingo