|
|
Wszystko jest względne
|
Oddajemy do rąk czytelnika czternaście nowych opowiadań mistrza horroru, który - trzeba to uczciwie przyznać - jest w szczytowej formie. Dzięki niemu trafiamy do tajemniczego świata cyklu Mroczna Wieża, w którym bohater musi się zmierzyć z czyhającymi na niego wampirzycami, ale już kilkanaście stron dalej uciekamy wraz z Johnem Dillingerem przed obławą FBI. Spotykamy wędrujących nieboszczyków, prześladuje nas zmieniający się obraz i trafiamy do nawiedzonego pokoju hotelowego, gdzie od lat dochodzi do makabrycznych wypadków. W restauracji musimy się zmierzyć z szaleńcem, który ni z tego, ni z owego postanowił nas zabić. A kiedy wybieramy się nad rzekę, by spokojnie połowić pstrągi, natykamy się na samego diabła.
Czternaście mrocznych opowiadań stanowi nie lada gratkę dla miłośników grozy i ci, którzy lubią się bać, na pewno będą usatysfakcjonowani.
|
Recenzja
|
Pierwszym kasetowym audiobookiem Kinga, po który sięgnąłem była 'Carrie'. Zrobiłem to głównie ze względu na jej długość. Oczekując raczej amatorki, na pierwszy rzut wolałem wziąć coś krótkiego. Nie zawiodłem się. Wykonanie było kiepskie, a co za tym idzie, nie spieszyłem się do kolejnych kaseciaków, szczególnie, że zdecydowana większość z nich, czytana jest przez tę samą osobę. Z pewnymi oporami zabrałem się za 'Wszystko jest względne' i okazało się, że 7 lat, które dzieli te dwa wydania, miało swoje odzwierciedlenie w jakości produktu.
Trochę obawiałem się zbioru opowiadań w wersji audio (pierwszy raz zmierzyłem się z antologią w takiej postaci). Sądziłem, że wiele historii, wątków i głosów bohaterów czytanych w taki sam sposób może być nużące. Szczególnie w wykonaniu pana Leszka Teleszyńskiego, który przy 'Carrie' nie przykładał jakiejś większej wagi do wcielania się w poszczególne postaci. Tym razem jednak miło się rozczarowałem. Oczywiście lektor nie ustrzegł się błędów. Zdarza mu się robić pauzy w nieodpowiednich miejscach, które nawet wypaczają sens zdania, w zasadzie prawie cały czas słychać dźwięk przekładanych kartek, no i tradycyjnie wymowa słów anglojęzycznych leży (choć to i nazwy własne to raczej standard), mimo wszystko, jest to już naprawdę bardzo dobry audiobook. Pan Leszek czyta wolniej niż to było w 'Carrie', poszczególne opowiadania nie są klepane w taki sam monotonny sposób i muszę przyznać, że nawet teksty, które wcześniej mniej przypadły mi do gustu (np. 'Człowiek w czarnym garniturze') w tej interpretacji odebrałem znacznie lepiej. Niespodziewanie dobrze wypadły opowiadania czytane w pierwszej osobie, do których w końcu trzeba dopasować odpowiedni głos. Szczególnie zaskoczyło mnie tytułowe 'Wszystko jest względne', gdyż postać Dinky'ego wydawała się wybitnie nie pasować do głosu pana Leszka. Bardzo miło słuchało się też 'Teorię zwierząt domowych L.T.', w którym trzeba było trochę modulować głosem, by w odpowiednich miejscach było zabawnie, a kiedy trzeba, smutno. Minusem dla ludzi, którzy pierwszy raz mają styczność z książką, mogą być niefortunnie umieszczone notki na początku lub końcu opowiadania. King niczym nie oddzielił tych tekstów i może to trochę dezorientować słuchaczy.
Edycje kasetowe traktowałem raczej jako ciekawostkę, która kojarzy mi się bardziej ze starymi publikacjami w zinach niż poważnymi wydaniami. Muszę jednak przyznać, że 'Wszystko jest względne' zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie. Jest to już w pełni profesjonalny audiobook. Planuję teraz zrobić sobie przerwę od pana Leszka i sprawdzić jak z Kingiem radzili sobie inni, ale po tym zbiorku, ze znacznie większą przyjemnością powrócę do tego lektora.
|
 |
Autor: Mando Ocena za książkę: 7/10 Ocena za interpretację: 7/10
|
|
|
| | | |
| |
|